Chłopiec czy mężczyzna?

Chłopiec czy mężczyzna? Kogo jest więcej w Tobie samym? Jak Ty się określasz albo jakiego masz partnera obok siebie?

W każdym mężczyźnie jest mały chłopiec i nie jest to ani żadna tajemnica ani wada dopóki mały chłopiec nie przejmuje kontroli nad ciałem i umysłem faceta w którym siedzi. Bo wtedy właśnie następuje konflikt pomiędzy tym jak wyglądamy – silny, dorosły facet a tym jak się zachowujemy, typowo jak dziecko, które próbuje „ułożyć” się w świecie dorosłych.

Aby w pełni poczuć się mężczyzną i nabrać jego atrybutów to na początek trzeba zacząć ogarniać rzeczywistość i potrafić się w niej odnaleźć i z czasem dopasowywać do siebie. Trzeba poznać samego siebie i popracować nad sobą, nad tym co może przeszkadzać w osiągnięciu celów, nad tym co hamuje w podejmowaniu działania, nad tym co sprawia trudności i powoduje lęk. I nie chodzi tutaj o to aby schować się przed światem w zamkniętym pomieszczeniu, po cichu sobie działać i jak się już będzie gotowym to wyjść z ukrycia i podbijać świat oraz serca kobiet. Chodzi tutaj o nabranie pewności siebie, że potrafi się udźwignąć to wszystko co blokuje, stawić temu czoła i z podniesioną głową iść po to czego się pragnie. Tutaj też ważny jest cel jaki się postawiło. Czy jest to dojrzałe spojrzenie na świat i chęć osiągnięcia tego w perspektywie jakiegoś czasu czy krótkowzroczne spojrzenie na osiągnięcie czegoś co w naszym mniemaniu da wymierne korzyści ale beż żadnego planu co z tym zrobić, gdzie iść dalej jak już to zostanie osiągnięte.

Przykładem pierwszego działania będzie określenie wizji swojego życia, tej docelowej i wymarzonej. Może ona ulegać modyfikacjom podczas jej realizacji, mogą się zmieniać miejsca, praca, osoby które będą nam towarzyszyć ale trzon całego zamierzenia będzie taki sam. Przykładem drugiego działania będzie np. uzyskanie umięśnionej sylwetki ciała, kupno samochodu, wakacje, coś co da się w miarę szybko zdobyć poświęcając na to od kilku do kilkunastu miesięcy.

Pierwszy przykład to działanie z poziomu mężczyzny. I choć na początku może być nieskładne, chaotyczne i zdawałoby się przypadkowe to finalnie prowadzi do realizacji założenia. Bo myślenie jest ukierunkowane na rozwój, na pracę nad sobą, na wychodzenie z własnej strefy komfortu. Tutaj jest działanie długofalowe, dopasowywanie się do zmieniających się warunków, ludzi ale nie zatracając się w nich i dla nich. Tu jest nabieranie pewności siebie, eliminowanie słabości i stawianie w prawdzie ze sobą. Tu nie ma obwiniania całego świata o to, że coś nie wychodzi, że ktoś nie sprzyja i przeszkadza. Tu jest wychodzenie naprzeciw wszystkiemu i wiara w samego siebie!

Działanie na podstawie drugiego przykładu to działanie po to aby pozbyć się jakiegoś kompleksu albo poczuć się zauważonym. I choć samo w sobie nie ma żadnych negatywnych skutków bo jednak dążenie do poprawy wyglądu, zmiany samochodu na lepsze itp. jest dobre samo w sobie, to jednak jeśli praca nad sobą kończy się w momencie osiągnięcia celu to nie wywiera realnego wpływu na życie danego człowieka. Bo jeśli już masz to ciało Apolla i jeździsz już tym samochodem to co dalej? Jakich atrybutów nabyłeś, które pozwolą Ci kroczyć dalej z podniesioną głową, jak inni teraz Cię odbierają, co się wymiernie zmieniło? Jeśli Ty „tylko” zbudowałeś piękne ciało, „tylko” kupiłeś nowy samochód a nie zrobiłeś tego dla siebie i z wizją dalszego rozwoju to ani to nie pomoże Ci w życiu, ani nie zmieni Ciebie jako człowieka a na pewno nie doda męskości.

Dochodzimy do różnic między mężczyzną a chłopcem, które na pierwszy rzut oka nie są aż tak widoczne. Więc…

Nie da się być pewnym siebie mężczyzną, dbającym o wszystkich, roztaczającym parasol bezpieczeństwa nad innymi jeśli nie ma się w sobie tej pewności, że można to wszystko dać. Jeśli nie masz stabilnej pracy i sytuacji finansowej to nie staniesz się samcem alfa dla innych bo brak tego będzie zaprzątał Ci głowę. Będziesz się skupiać na tym czego nie masz i to tam będzie Cię ściągać cały czas. A to, że „ubierzesz” na siebie maskę, skorupę to i tak w środku będzie ten mały przestraszony chłopiec, który nie będzie potrafił wyjść poza to co go ogranicza i zniewala. Jeśli gdzieś jest Ci źle i niewygodnie to znaczy, że to nie jest miejsce dla Ciebie i masz z niego odejść. Mały chłopiec będzie zastanawiał się jak sobie ułożyć życie w tych warunkach, mężczyzna będzie szukał sposobu aby z tych warunków jak najszybciej wyjść.

Mały chłopiec znajduje wymówki i obwinia innych za swoją sytuację, mężczyzna rozumie że gdzieś popełnił błąd, że któryś wybór nie był do końca trafny. Potrzebny ale niekoniecznie dobry. Chłopiec udaje, że coś robi, snuje plany, zapisuje na kartce, wyznacza daty kiedy to wszystko się zmieni, znajduje kolejne zadania, które musi zrealizować aby być gotowym do tego konkretnego już działania. Kupuje, wynajmuje, rozdrabnia swój czas na wszystko aby tylko pozostać w tym w czym jest i nie zrobić niczego aby choćby zacząć wychodzić z sytuacji która go uwiera i nie daje poczucia spełnienia. Chłopiec skupia całą swoją uwagę na tym aby utrzymać się w tej strefie komfortu, która jest wygodna dla głowy a niekoniecznie dla ciała. Robi wszystko aby żadne nowe i niespodziewane sytuacje nie wydarzyły się w jego „ułożonym” bezpiecznym życiu. Pozoruje działanie po to aby ktoś dał mu spokój, przestał wymagać, uwierzył w jego sprawczość oraz plan i został z nim. Bo chłopiec potrzebuje opieki. Mężczyzna tą opiekę roztacza i bierze odpowiedzialność za to co mówi. Mężczyzna nie musi zapisywać sobie co tydzień co jeszcze ma zrobić bo on doskonale wie co do zrobienia zostało. Mężczyzna otwarcie mówi o swoich uczuciach, chłopiec przelewa swoje troski i humory na drugą osobę w niej upatrując ich głównego sprawcę.

Mężczyzna zawsze poda Ci rękę i zawsze będziesz mogła się oprzeć na nim, bo on wie jak bardzo krucha jesteś w środku. Mężczyzna będzie chciał mieć obok siebie kobietę, delikatną, zadbaną, bez trosk życia codziennego, bo on sam dobrze wie jak codzienność ogarniać. Chłopiec będzie potrzebował opiekuna przy sobie. Będzie potrzebował osoby, która mu pokaże co ma zrobić i najprawdopodobniej to zrobi bez zająknięcia ale też nigdy nie wyjdzie z własną inicjatywą. Chłopiec nie odpowie Ci na pytanie co będzie robił za rok i jak widzi wspólne życie, on Ci odpowie „sie zobaczy” albo inny tekst mówiący o niczym i nie określający niczego.

Mężczyzna to osoba świadoma. Świadoma na poziomie fizycznym i duchowym, która rozumie, że ma wady, że ma swoje traumy, przyzwyczajenie, schematy itp. ale która tego nie neguje i nie zaklina rzeczywistości, że jest idealna i nieomylna. Mężczyzna to człowiek, który się nie boi krytyki, bo zna swoją wartość i wie na co go stać i jakie są jego cele. Chłopiec to wulkan emocji, to niezrozumienie prostego przekazu, to obrażanie się na wszystko co nie jest po jego myśli i co koliduje z jego wizją, którą roztacza. Chłopiec to nie przyjmowanie do wiadomości, że może być obciążeniem, może męczyć psychicznie. To niezrozumienie prostych zasad funkcjonowania związku gdzie zawsze jest rozmowa, wyjaśnianie, planowanie, wspólne spędzanie czasu. Chłopiec nie rozumie, że ktoś może wymagać, że komuś jest mało, że nie chce żyć tak jak on się do tego przyzwyczaił.

Życie w związku zarówno z chłopcem jak i z mężczyzną jest wyzwaniem. Bo mężczyzna bardzo dużo da z siebie ale też będzie wymagał. Będzie chciał mieć najlepszą wersje Ciebie przy sobie, więc jeśli Ty tylko będziesz chciała leżeć i pachnieć to możesz to zrobić ale tylko przy kimś kto ma problem z poczuciem własnej wartości. Bo mężczyzna będzie Cię „ciągnął” do góry, nie pozwoli Ci zostać w tyle, zadba o Ciebie ale też będzie oczekiwał troski, podziwu i szacunku.

Relacja z chłopcem to rollecoster. Osoba, która zostaje z człowiekiem nieświadomym, schematycznym, zahukanym w sobie, niepewnym siebie i tego czego chce, nie będzie miała zdrowej relacji, relacji w której jest działanie i nastawienie na nowe i lepsze. Utkwi w czymś nie swoim, w czymś co jest niezrozumiałe z logicznego punktu widzenia. Bo osoba która chce tworzyć związek i stara się to robić poprzez rozmowę, ustalanie planu i działanie nie zrozumie dlaczego tego ostatniego a czasem i pierwszego punktu brakuje. Utkwi w związku w którym jest plan, ciągle modyfikowany ale nie realizowany. Zobaczy jak wiele przeszkód chłopiec może znaleźć kiedy tak naprawdę nic szczególnego nie trzeba robić tylko zacząć działać.

To co musi zrobić chłopiec aby stać się mężczyzną to przestać działać na podstawie schematu jaki wyniósł z domu, z miejsca pracy, z kręgu znajomych. Chłopiec musi zrozumieć, że jest chłopcem w męskim ciele. Musi zrozumieć, że ktoś z boku może mu pomóc ale nie zrobi za niego niczego, nie da na tacy i nie będzie tak że któregoś dnia zamknie oczy i następnego obudzi się nowym człowiekiem. Wychodzenie z roli chłopca jest długą drogą, jest walką ze schematami, przyzwyczajeniami, ograniczeniami wpojonymi od najmłodszych lat. Ale jest to droga którą przeszedł każdy mężczyzna zanim się nim stał.

A Ty? Z którą wersją się utożsamiasz? Która wersja Ciebie jest dominująca. Kogo masz przy sobie jak tak popatrzysz z boku? Mężczyznę czy chłopca?

Zostaw odpowiedź

Przewijanie do góry

Odkryj więcej z Moc Męskości

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej